Rewolucja w polityce celnej będzie bez wątpienia miała duży wpływ na gospodarkę. Jednak ” eksperty” nie zwracają uwagi na wiele poważniejszy problem, mianowicie gwałtowne obniżenie wartości akcji.
Jak ktoś nie wie to portfel akcji jest bardzo często zastawem pod kredyty, które przedsiębiorstwa pobierają na działalność. Gdy wartość zastawu maleje trzeba na gwałt uzupełniać sprzedając np. aktywa bo tego żądają Banki. Zaczyna się wtedy wesoła zabawa ” okraszana” masowymi bankructwami.. To było m.in. powodem ostatniego kryzysu gospodarczego w 2008 r. Znakomicie to opisał Michael Lewis . W 2008 r. zaczęło się od obligacji hipotecznych subprime a w 2025 od gwałtownego podniesienia ceł. Efekt jest taki sam – gigantyczne spadki na giełdzie. W 2008 r. udało się sytuację uratować ” wspomagając” banki astronomiczną pomocą bo to one kierując się niepohamowaną chciwością doprowadziły do tego kryzysu. Gwoli prawdy to szefowie tych Banków ” zmuszeni” byli do takiej polityki albowiem rozliczali ich akcjonariusze. Jak to w kapitalizmie zyski miały być za wszelką cenę . Co będzie teraz ? Kto udzieli nieoprocentowanych pożyczek przedsiębiorstwom , których jest TYSIĄCE ?
Rothschild jasno kiedyś odpowiedział na pytanie kto rządzi światem. Można się domyśleć , że miał na myśli Banki, które nie pogodzą się z utratą kapitału.
Oczywiście nawet przez SEKUNDĘ nie twierdzę, że gospodarka socjalistyczna to coś lepszego. Socjalizm ma immanentną cechę- doprowadza do RUINY każde przedsięwzięcie gospodarcze. Z drugiej strony bezkrytyczna wiara w system ” wolnorynkowy” , której wyznawcą był np. niejaki Balcerowicz jest niewiele lepsza. Mam nadzieję, że tego ” wielkiego” polskiego ekonomistę, historia sprawiedliwie rozliczy. Od jego pomysłów odwrócił się nawet rzeczywisty twórca ” reformy balcerowicza” prof. Sachs. Nie przeszkodziło to polskiemu idiocie we wdrażaniu ” terapii szokowej”.
Zapewne ” pułapką kapitalizmu” jest dążenie do zysku za wszelką cenę. Doprowadza to do anomalii gospodarczych.
Można spotkać ” entuzjastów” gospodarki ” mieszanej” i podaje się tutaj często przykład Szwecji. Zapomina się jednak dodać, że Szwecja zarobiła w czasie II wojny MILIARDY na współpracy z niemieckimi mordercami. Stąd mieli środki na pokrywanie strat, które przynosił im sektor państwowy. Kiedy ” kasa” się opróżniła, Szwedzi byli blisko bankructwa.
Uważam, że jesteśmy dopiero na początku GIGANTYCZNYCH problemów gospodarczych. Kryzys 29 r. może okazać się małym ” brzdącem”.
mark6 7/4