Jak podaje Radek mitoman nasze dzielne służby złapały ukraińskiego sabotażystę, któremu GRU kazało podpalić fabrykę farb we Wrocławiu. Wśród dowodów przestępstwa znalezionych u sabotażysty były podpałki do grilla i 2 butelki spirytusu / substancji łatwopalnej/.
Znaleziono także u Sergieja instrukcje z GRU jak należy pocierać zapałki aby podpałka się szybko zajęła . Ukrainiec się załamał i do wszystkiego przyznał. Ciekawe ile za to dostał ? Oczywiście nie więzienia.
Żartuję
Wcale nie. Mniej więcej tej treści wydano komunikat w MSZ. Oczywiście są to BREDNIE polskich służb próbujących podgrzewać antyrosyjską atmosferę. Przecież muszą być jakieś powody aby kupić za MILIARDY zbrojeniowy złom.
Do sprawy odniósł się też wiceszef MSZ Władysław Teofil potomek Bartoszewskiego. Ten polski ” monż” stanu wysuwa zdecydowane żądania jak na ministra europejskiego mocarstwa przystało. Wykorzystać rosyjskie aktywa w Polsce. Ten idiota nie rozumie, że jest to ordynarna kradzież, że trzeba będzie zapłacić kary wraz z ODSETKAMI ? Czeka to zresztą UE, która już na taki pomysł wpadła.
Na deser jak zwykle :
PO JAKĄ CHOLERĘ RUSKIE MIAŁYBY ZAATAKOWAĆ POLSKĘ ?
PS
Czekam na komentarze ale ” na Boga” nie hejty bo te kasuję.
mark6 22/10
Info dnia. Złapano sabotażystę z zapałkami do grilla. 22/10
I
Ja nie widzę żadnego powodu,dla którego Rosja miałaby zaatakować Polskę.